Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plecak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plecak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 lipca 2014

White top


(wearing: H&M hat, New Yorker Top & Shorts, Centro Backpack and No name shoes)

PL: Piosenka, którą możecie posłuchać wyżej od razu kojarzy mi się z wakacjami. Tak samo jak Jubel grana przez Klingande. Gdy tylko słyszę pierwsze brzmienia od razu zaczynam marzyć o wakacjach. By zebrać się z najbliższymi znajomymi, w cztery, pięć osób, wziąć samochód, zatankować do pełna (to byłoby drogie teraz), spakować najpotrzebniejsze rzeczy i jechać. Gdzie? A tam, gdzie zapragniemy- na południe Europy, by zwiedzić Włochy, Grecję, może trafilibyśmy do Lloret de mar? Podróżowalibyśmy tak z miesiąc, albo i nawet całe wakacje- zatrzymując się w niektórych miejscach na tydzień, może dłużej. Kąpalibyśmy się w nocy w morzu Śródziemnym, oglądalibyśmy wschody słońca w górach. Takie wakacje byłyby idealne. Nie ważne gdzie- mogłaby być to nawet podróż wzdłuż Polskiego wybrzeża- najważniejsze, by z ludźmi, z którymi dobrze spędza się czas, by nawet najdłuższa droga nie była nudna. Bawilibyśmy się dobrze, spali nawet w samochodzie. Pogoda, taka jak dzisiaj sprzyja takim marzeniom. W niedzielę najprawdopodobniej zrobię bardziej wakacyjne zdjęcia, jakie, zobaczycie. A jakie są Wasze wymarzone wakacje?

ENG: A song, that you can listening on youtube (link higher), consociate me with summer. As like 'Jubel' by Klingande. When I'm hearing first seconds of song I'm dreaming about holidays- to take friends (for or five people), take a car, package the most important things, and go. Where? Where we will dream- to the South of Europe, to visit Italy, Greece, maybe we will be in Lloret de mar? It will take us about month, maybe all summer- we will stay in one place longer- maybe in a week. We will swim in Mediterranean Se in nigh, or see sunrise in mountains. Summer like that will be ideal. It won't be important where- it would be even travel along the Polish coast- the most important will be travel with people, with whom I spend a good time. In Sunday I'm going to do more holidays photos. Write me about your imagine holidays!



PL: Co do zestawu, to długo się przymierzałam by zrobić z nim zdjęcia, pierwsze podejście było tydzień temu, na balkonie w moim starym mieszkaniu, jednak słońce tak świeciło, że to było nie możliwe, bo cała wychodziłam ciemna. Następnie przez cały tydzień mówiła siostrze, aby mi zrobiła, ale sama całkowicie zapomniałam, byłam zajęta. W końcu, w pierwszym cieplejszym dniu chwyciłam za aparat i na zdjęcia. Spodenki, jak i bluzkę znalazłam w New Yorkerze, były dosyć tanie, a są bardzo charakterystyczne i idealne na lato- bluzka jest cienka, na ramiączka, z lekko odkrytymi plecami. Spodenki natomiast o tradycyjnym kroju- z wyższym stanem, oraz z zamkiem z tyłu. Uwiodły mnie swoim wzorem- kwiaty pomarańczowo- biało- zielone idealnie pasują na wakacje. Są one i eleganckie i całkowicie na luzie. O kapeluszu i plecaku nie będę rozpisywała się, bo już widzieliście je wiele razy na blogu.

ENG: I want to do this photos from a week. First I wanted in my balcony in old flat in Gdańsk, but sun was shining, and photos were too dark and too light. Next from weekend I asked my sister to do photos, but I didn't remember and I had too much things to do. So today, in first hotter day I took camera and did photos. Shorts and top I found in New Yorker, they were cheap, but very characteristc and ideal for summer- top is slight, on shoulder- strap and you can see a little of my back. Shorts are traditional- with hight waist, and with zip in back. I like pattern- orange, whie and green flowers are ideal for summer. They are elegance, and laid-back. About hat and backpack I won't write, because You can see them many times.


White Top - MODNAPOLKA.pl








poniedziałek, 2 czerwca 2014

Black maxi


Zdjęcia miały się pojawić wczoraj, ale niestety, dzisiaj miałam dosyć poważny egzamin i musiałam się uczyć. Całe szczęście udało sie opanować materiał i mimo wielkich oczu na początku czytania pytań, udało mi się napisać około 6 stron. Najwięcej rozpisałam się na temat opracowany przeze mnie i koleżankę  (chociaż i tak skracałam) i gdy miałam opisać książki, które przeczytałam. Jutro tylko po wpis z Socjologii i Fotografii, a za tydzień koniec sesji, wakacje i wypłata, czy ja jedyna już wiem od samego poczatku chodzenia do pracy na co wydam pieniądze? Bo już w tym momencie zastanawiam się nawet na co wydam kolejną :D
Ostatnio pisałam, że strasznie podobają mi się maxi spódnice i muszę sobie taką sprawić. No i jest! Koleżanka do mnie napisała, że ma do sprzedania i czy nie chciałabym kupić. Ma ona zupełnie inny krój niż większość takich spódnic- ma rozcięcia na udach, do których powoli zmniejsza się długość. Jest po prostu taka, jaką chciałam! Na pewno będę chodziła w niej częściej, w ciepłe dni. Oczywiście w zdjęciach jak zawsze jest niezawodna Anna! Mimo lekkich kłopotów na początku z miejscem na zdjęcia, uważam, że są świetne, zresztą jak zawsze:D Co sądzicie o całości?


















| Kapelusz H&M | Koszula C&A | Bluzka H&M | Spódnica No name | Pasek Tally Weijl | Buty H&M | Plecak Centro |


Stylizacja: Black maxi

czwartek, 24 kwietnia 2014

Zielono mi!




Uwielbiam taką pogodę! Wszystko jest nareszcie zielone. Trzymam kciuki, by na majówkę była tez taka ładna pogoda :D
Będąc dzisiaj w sklepie, przy kasie obsługiwała mnie kobieta w średnim wieku. Wszystko byłoby normalne, gdyby nie jej sposób bycia. Dokładnie mówiła co kasuje, miała dobry kontakt z kupującym. Zupełnie różniła się od innych kasjerek w Realu, które kontaktują się z kupującym by podać cenę i powiedzieć każdemu znaną kwestię "Dziękujemy i zapraszamy ponownie". Po odejściu od kasy byłam uśmiechnięta i wiedziałam, że następnym razem też udam się do owej kasjerki. Przelała od siebie dobrą energię, oraz bardzo dobry humor. Inni pewnie nazywają ją wariatką, jest zupełnie inna niż szary tłum, bez dobrego humoru. Stwierdziłam więc, że świat i ludzie potrzebują takich wariatów. Wszędzie pełno jest nudziarzy, którzy traktują życie jako kara. W tramwajach, autobusach, czy w metrze nikt się do Ciebie nie uśmiecha, nie rozmawia z Tobą, a gdy Ty z kimkolwiek rozmawiasz patrzą na Ciebie niczym wilki na swoją zdobycz (można to głównie zaobserwować w Warszawie). Raz, idąc w Gdańsku w centrum z moją współlokatorką miałyśmy dobry humor, śmiałyśmy się. Zatrzymałyśmy się przed przejściem- miałyśmy czerwone światło. Stał obok nas starszy pan, widać było po jego minie, że nie ma dobrego humoru. Zapaliło się światło zielone, osoby, które jeżdżą samochodem, lub mają zamiar zdawać prawko, wiedzą, że gdy zapala się zielone światło na skrzyżowaniu, to na przejściach które są równoległe do drogi, która ma zielone, także zapala się zielone światło. Skręcający w prawo jak i lewo mają wtedy uważać, zatrzymać się przed przejściem i przepuścić wszystkich. gdy tylko zapaliło się zielone światło na przejściu, wraz ze współlokatorką ruszyłyśmy, obok zatrzymał się samochód, a starszy pan od razu do nas jakbyśmy zrobiły najgorszą rzecz na świecie: "Nie uważacie nawet, oni są najarani jakimiś narkotykami, tak samo jak wy". Od razu na siebie popatrzyłyśmy, prawie wybuchnęłyśmy śmiechem. Ani razu w zyciu nie brałyśmy narkotyków, szliśmy do znajomych, gdzie mieliśmy wypić po piwie i iść do klubu- więc byłyśmy całkowicie trzeźwe. Zauważyłam wtedy, że ludzie którzy mają dobry humor, śmieją się, żartują, w miejscu publicznym, są odbierani jako osoby napite albo najarane. Czemu tak jest? Czy nie można mieć dobrego humoru, tak po prostu? 
Ludzie którzy się uśmiechają uważani są za dziwnych, lub napitych, cóż, jak według innych można mieć dobry humor na tym świecie? Sami zapewne po swoich doświadczeniach z alkoholem wiedzą, że tylko po wypiciu można mieć dobry humor. 
Stwierdziłam więc, że nie chcę być osobą, która siedzi z brakiem humoru i patrzy się na osoby żartujące, myśląc, że są już po niezłej imprezie. Chcę być tą osobą, która będzie żartowała i śmiała się ze znajomymi, po prostu, dobrze się bawiła, w każdym momencie, a nie po upojeniu alkoholem.












| Płaszcz Atmosphere | Koszula C&A | Spódniczka Reserved | Buty Dr Martens | Plecak Centro |



Zobacz stylizację w - MODNAPOLKA.pl

niedziela, 6 kwietnia 2014

Show your stomach!

(pics. Ewa)


Zestaw miał się pojawić na blogu wczoraj. Miałam jednak problemy z laptopem, nad którym walczyłam pół dnia. Całe szczęście już dzisiaj jest wszystko dobrze i mogę dodać post. Zdjęcia, jak widać, wykonałam na molo w Sopocie. Słońce świeciło i oślepiało mnie, jednak przez dosyć mocny wiatr było na prawdę zimno :D 
Jak widać na zdjęciu w końcu przełamałam się co do bluzek, które odsłaniają brzuch. Przez długi czas kojarzyły mi się one z teledyskami z lat 90. czy początku XXI wieku. Ciągle w głowie miałam tańczącą Britney Spears, czy Chritinę Agulerę w krótkich spódniczkach i bluzkach odsłaniających pępki. Jednak nie dawno przeglądając zdjęcia z inspiracjami w internecie całkowicie się przekonałam do odsłaniania brzucha, ale w odpowiednich zestawach. Na pewno w wakacje często będę pokazywać brzuch :D
Co do spodni, to jeżeli obserwujecie facebooka bloga to mogliście przeczytać kilka tygodni temu, jak się żaliłam, że w sklepach są tylko jeansy typu boyfriend, albo z niskim stanem. Dla mnie idealne jeansy, to takie, które gdy usiądę nie układają się dziwnie (czyli tak, że można się zastanawiać, czy nic z przodu nie mam), które gdy włożę do botków to kostki nie wyglądają na grube i takie, gdy się schylę nie widać jaką mam dzisiaj na  sobie bieliznę, czy co jest pod nią. Rzadko można znaleźć jeansy spełniające wszystkie warunki, dlatego prawie zawsze można zobaczyć mnie w spódniczkach, lub sukienkach, które wyglądają zawsze dobrze. Jednak w ostatni weekend, pozbierałam karty promocyjne do Reserved i H&Mu, z chęcią kupienia spodni. Taak, to bardzo trudne zadanie dla mnie. Nie znalazłam jednak nic ciekawego ani w jednym, ani drugim sklepie, tylko w Pull&Bear. Bardzo podoba mi sie ich krój i to, że są bardzo obcisłe, tak, że dobrze wyglądają z każdymi butami. Mają także wyższy stan i jasny kolor, które własnie tak bardzo chciałam mieć. Bluzkę trochę przerobiłam, jest to stara bluzka z H&Mu, która jest idealna nawet na gorące dni. Płaszcz, jak i buty widzieliście tutaj nie raz. Jak ogólnie Wam się podoba całość?













| Płaszcz New Yorker | Bluzka H&M | Spodnie Pull&Bear | Buty Dr Martens |


Show your stomach!