Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

100 happy days cz.2


PL: Czas na kolejną relację z akcji 100HappyDays. Poprzedni post, z 11 pierwszymi dniami akcji możecie przeczytać TUTAJ. Dzisiaj zapraszam do zobaczenia co mnie uszczęśliwiło przez ostatnie 39 dni. A już niedługo post z zestawem!

ENG: It's time for second part of 100HappyDays action. Last post, from first eleven days you can see HERE (sorry- witout English translator). Now you can see what made me happy from last 39 days. Soon post with outfilt!


PL: Dzień 12- Wyjechałam do Warszawy, na 4 dni do mojego chłopaka. Pierwszego dnia poszliśmy na spacer nad Wisłę. Zachód wyglądał cudownie.

Dzień 13- Wieczorem udałam się z chłopakiem i jego znajomymi na spacer po barach/ klubach w Warszawie. Na początku udaliśmy się na spacer po starówce i skierowaliśmy się nad Wisłę, gdzie, jak widać, cudownie świecił księżyc. Następnie udaliśmy się pod most Poniatowskiego- słychać było dokładnie cały koncert Kings of Leon.

Dzień 14- Poszliśmy z chłopakiem do jednego z kolegów na piwo i mecz.

Dzień 15- Niestety musiałam wieczorem wrócić do domu, jednak podróż jak zawsze była wspaniała.

ENG: Day 12- I went to Warsaw, for 4 days to my boyfriend. First day we went near Wisla. Sunset were amazing.

Day 13- At evening We went (with my boyfriend and 2 friends) to walk through bars and clubs. First we went to Old Town and Wisla- moon was amazing. Next we went under Poniastowski Bridge and we heard all Kings of Leon concert on Orange Warsaw Festival.

Day 14- We went with my boyfriend to one friend's home, for beer and match.

Day 15- Unforatly I needed to back home, but road was amazing.


PL: Dzień 16- Na blogu pojawił się post ze wspaniałą i bajeczną sesją zrobiona przez Sandrę- Więcej zdjęć TUTAJ.

Dzień 17-  Wykonałam zdjęcia do postu na bloga, z zestawem, który bardzo mi się podoba. Więcej zdjęc TUTAJ. Od tego momentu rozpoczęłam nowy etap bloga!

Dzień 18- W telewizji trafiłam na moją ulubioną bajkę z dzieciństwa- Atlantyda Zaginiony Ląd.

Dzień 19- Kolejna sesja na blogu z moją przyjaciółką. Więcej zdjęć TUTAJ.

ENG: Day 16- On blog you can see session made by Sandra. More pics HERE.

Day 17- Next session, with look I really like. More pics HERE. And from this post you can see new look and 'life' of blog!

Day 18- I watched on TV my favourite fairy tale from my childhood- 'Atlantida- The Lost Empire'

Day 19-  Next session on blog with my best friend. More pics HERE.


PL: Dzień 20- Czas na owoce- na targu kupiłam słodziutkie czereśnie.

Dzień 21-Cały dzień wolny od uczelni i zaczęłam oglądać Grę o Tron.

Dzień 22- Moje nowe spodenki, które już widzieliście na blogu!

Dzień 23- Kto nie lubi McFlurry z McDonallda?

ENG: Day 20- It was time for fruits! I bought sweet cherries.

Day 21- I had free day from my Academy, so I stared  to watch 'Game of Thrones'

Dzień 22- My new shorts, what you can see on blog.

Day 23-  Who don't like McFlurry from McDonalld's?


PL: Dzień 23- W tym dniu miałam 2 rzeczy, które sprawiły, że byłam szczęśliwa- tutaj w gazecie Glamour pojawił się artykuł z Warsztatów School Of Style, w których brałam udział- możecie przeczytać o tym TUTAJ.

Dzień 24- W Biedronce trafiłam na bardzo dobrego i słodkiego arbuza.

Dzień 25- Czas wyprowadzki z Gdańska, na wakacje do domu.

Dzień 26- Na studiach stałam się istną mistrzynią kulinarna w przyrządzaniu kurczaka- jest to mój ulubiony rodzaj mięsa. Dlatego w domu zrobiłam potrawkę z ryżem, kurczakiem i warzywami- wszystkim smakowało.

ENG: Day 23- I had 2 things on that tha what made me happy- here I saw article about School of Style lessons on Glamour magazine, in which I took part. You can read more about this HERE.

Day 24- I had really sweet and yummy watermelon.

Day 25- It was the last day on my flat in Gdańsk- I moved out and now I'm looking new flat.

Day 26- When I was in Gdańsk I made mostly meals with chicken- It's my favourite type of meat, so when I backed home I did dinner with rice, vegetables and chicken- everybody said that it was delicious.


PL: Dzień 27- Czas na farbowanie włosów! Szkoda, ze po tygodniu kolor zszedł.

Dzień 28- Kolejny dzień oglądania Gry o Tron, tym razem z Somersby.

Dzień 29- Najlepsze naleśniki z twarogiem i bitą śmietan na świecie ♥

Dzień 30- A to najlepsza pizza domowej roboty.

ENG: Day 27- I dyed my hair again. Unfortunately colour back to another after week.

Day 28- Next day with 'Game of Thrones' and Somersby.

Day 29- The best pancakes with cheese and cream ♥

Day 30- And here the best home made pizza.


PL: Dzień 31- Piwo i plotki z moja najlepszą przyjaciółką 

Dzień 32- Prognoza pogody na tydzień- uwielbiam upały!

Dzień 33- Po raz pierwszy dopiero mogłam jechać nad jezioro i poopalać się. 

Dzień 34- W końcu przyszła moja nowa komórka- iPhone 5c!

ENG: Day 31- Beer and gossips with my best friend.

Day 32- Weather for week- I love heat.

Day 33- I went first time near the lake to sunbath, and swim.

Day 34- My new phone iPhone 5c!


PL: Dzień 35- Od pewnego czasu regularnie co tydzień chodzę do mojego ulubionego lumpeksu- ostatnio wyszłam z takimi cudeńkami.

Dzień 36- Najlepsze lody z maszyny w Morągu.

Dzień 37- Znowu ja gotowałam i znowu kurczak, tylko że z serem.

Dzień 38- Babka czekoladowa zrobiona przeze mnie.

ENG: Day 35- From beggining of summer I'm going once a week to my favourite Second Hand- look what I found last!

Day 36- The best ice-creams in Morąg.

Day 37- I cooked again and again it was chicken- with cheese.

Day 38- Chocolate cake made by me.


 PL: Dzień 39- Wtedy dopiero wszystko miałam zaplanowane z wyjazdem do Władysławowa- kupione bilety, zarezerwowany hotel.

Dzień 40- Wróciłam do starych gier komputerowych- wyciągnęłam stare części Harry'ego Pottera.

Dzień 41- Mrożona kawa, z ubitym mlekiem- domowej roboty.

Dzień 42- Cały dzień słuchałam piosenki Showtek- Cannonball (Earthquake)

ENG: Day 39- Then I had all planned about trip to Władysławowo- bught tickets, booked hotel.

Day 40- I backed to my favourite old games- series of Harry Potter

Day 41- Home made iced coffee.

Day 42- All day I listened song Showtek- Cannonball (Earthquake)


PL: Dzień 43- cały dzień odpoczynku na plaży

Dzień 44- Byłam u Cioci na imieninach, impreza była udana, a zachód bardzo ładny.

Dzień 45- no i nareszcie- jechałam do Władysławowa, pobudka była o 6, pociąg o 7:30, a o 10 przesiadka w Gdyni, ale zmęczona nie byłam- następnie pół dnia chodziliśmy i zwiedzaliśmy Władysławowo, a wieczorem imprezy.

Dzień 46- Tego dnia po wstaniu mieliśmy cały dzień plażowania- piękna pogoda- słońce, brak ani jednek chmurki, oraz gorąco.

ENG:  Day 43- All day I was near the lake.

Day 44- I was on my aunt name day- party was good, and sunset amazing.

Day 45- Finally I went to Władysławowo (Baltic Sea). I woke up at 6 am, I had train at 7:30 am and about 10 I changed train in Gdynia, I wasn't tired- Half day we were walking aroud the Władysławowo, and in the evening- party.

Day 46- All day we spent on the beach- with good weather (sunny, without clouds, and hot)


PL: Dzień 47- Kolejny dzień plażowania wraz z piwem.

Dzień 48- Na obiad pizza z Dominium! 

Dzień 49- Ostatni dzień na plaży, fale były ogromne, dzięki czemu bardzo dobrze się w wodzie bawiłam.

Dzień 49-  Ponownie dwie rzeczy mnie uszczęśliwiły- wieczorem na plaży zrobiliśmy grilla- od zachodu do wschodu słońca.

ENG: Day 47- Next all day sunbathing with beer.

Day 48- For dinner pizza from Dominium!

Day 49- Last day on the beach, waves was huge- I spend really good time in sea.

Day 49- Next good thing in that day- we had grill on the beach from sunset to sunrise.


PL: Dzień 50- Mój obiad w drodze do domu.

Dzień 51- Wczoraj obchodziłam z chłopakiem 1,5 roku bycia razem.

ENG: Day 50- My dinner when I returned home.

Day 51- Yesterday I had with my boyfriend anniversary- one and a half year together!

Następny post z moimi 100 Happy Days już za 48 dni! W międzyczasie zapraszam na INSTAGRAMA.
Next post with my 100 Happy Days will be for 48 days! When you can't wait to see photos look at my INSTAGRAM.

środa, 11 czerwca 2014

100 Happy Days



Niedawno, dzięki Instagramowi koleżanki z uczelni trafiłam na akcję 100HappyDays. Tak jak już sama nazwa wskazuje ma być 100 szczęśliwych dni. W tym momencie ludzie biegną wszędzie. Mają w głowie tylko plany, aby wykonać coś do terminu końcowego. Ciągle siedzą i myślą, co mają zrobić, co ugotować na obiad, co nauczyć się na jutro, jaki projekt robić na za tydzień. W dzisiejszym świecie nie mamy czasu na odetchnięcie, zatrzymanie się, rozejrzenie i stwierdzenie "to miejsce jest cudowne" albo "Ci ludzie są świetni". Ciągle za czymś gnamy, a gdy to osiągniemy, czujemy pustkę. Akcja 100 Happy Days ma za zadanie pokazać ludziom, że w każdym dniu spotykamy coś ciekawego, coś co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, dobrze się bawimy. Sama na początku zaczynając ową akcję myslałam, że nie będe miała czego dodawać. Jednak byłam całkowicie w błędzie. Zaczęłam zwracać uwagę na to, co się dzieje wokoło mnie, szukając czegoś, co mnie uszczęśliwi w każdym dniu. Wybierałam wtedy najlepsze rzeczy, które najbardziej mnie uszczęśliwiały, jednak raz jak do tej pory, zdarzyło mi się, że nie mogłam się zdecydować.
Co trzeba zrobić, aby zacząć? Wystarczy mieć konto na facebooku, twitterze, lub instagramie. Można się zarejestrować na stronie KLIK, gdzie podaje się swój login na danej platformie (wybierasz instagram, facebook itd). Następnie wystarczy rozejrzeć się, zrobić zdjęcie tego, co Cię uszczęśliwia i dodać na wirtynę z hasztagiem #100HAPPYDAYS. Trzeba jednak to robić systematycznie i codziennie dodawac chociaż jedną rzecz, dzięki której się uśmiechaliście. 
Ja jestem dopiero na 10 dniu akcji, jednak już zauważyszłam, że jestem weselsza każdego dnia. Jest to idealna akcja na chandrę. 
Poniżej chcę pokazać Wam moje zdjęcia z mojego instagrama, co mnie w danym dniu uszczęśliwiło, następny taki przegląd mam zamiar zrobić po 50 dnia, a na końcu po 100. Dołączacie do mnie?



1.03.06.2014r- Nie miałam już na czym słuchać muzyki, bo moje poprzednie słuchawki się zgubiły, stwierdziłam więc, że trzeba zainwestować w coś lepszego niż douszne za 20 zł ;)- Sony MDR-ZX100
2.-3.04.06.2014r.- Z tego dnia są dwa obrazki, ze względu na to, że nie mogłam się zdecydować co wstawić. Zdjęcie nr 2 to wystawa w mojej sali od rysunku i malarstwa- na której są także i moje prace. Natomiast zdjęcie nr 3 to ocena za malarstwo i rysunek, bardzo się cieszyłam z takiego osiągnięcia.
4. 05.06.2014r.- kolejna wystawa, tym razem z Grafiki Komputerowej. Mieliśmy zadanie semestralne, na które trzeba było zrobić Autoportret, ale na zasadzie kostki do gry (liczby od 1 do 6). Moja praca znajduje się w środku. Zdjęcia symbolizowały okresy z mojego życia- pierwsze przed przedszkolem, a na zdjęciu znajduje się mój pierwszy but, drugie przedszkole- zdjęcie razem z moją ulubioną maskotką, trzecie podstawówka- lalka Barbie, którą uwielbiałam się bawić, czwarte gimnazjum i pierwsze makijaże do szkoły, piąte to liceum i pierwsze buty na obcasie, a szóste studia i rozwinięcie się pod względem plastycznym.


5.05.06.2014r.- tutaj także nie mogłam się zdecydować na to, co dodać. Zdjęcie biletu z filmu X-men Powrót do przeszłości. Wszystkim fanom Marvela polecam!
6.06.06.2014r.- w tym dniu kupiłam nowa bluzkę, o kroju takim, jaki chciałam od dawna. Bluzkę możecie podziwiać w poprzednim poście. Bluzka- H&M.
7.07.06.2014r.- na weekend wróciłam do domu. Mimo tego, że w poniedziałek miałam kolokwium, jedno z większych, wybrałam się na piwo ze znajomymi, których widzę tylko jak wracam do Morąga. Wybawiłam się na cały tydzień :D
8.08.06.2014r.- niestety w niedzielę przyszedł czas na naukę. Korzystałam jednak z pięknej pogody i robiłam notatki na podwórku. Na zdjęciu lody czekoladowo-śmietankowe i schłodzony sok- idealne na taką pogodę.


9.09.06.2014r.- w poniedziałek natomiast wraz z koleżanką z uczelni wybrałyśmy się na plażę, wspólnie opracowywać pojęcia na dzisiejsze kolokwium. Udało nam się jedynie przegadać całe 3 godziny przy piwie.
10.10.06.2014r.- wczoraj cały dzień słuchałam piosenki Sia- Chandelier, teledysk jak i słowa sprawiają, że nie potrafiłam się od niej oderwać.
11.11.06.2014r.- student w sesji ogląda seriale, gra, sprząta, wszystko, aby się nie uczyć, ja gdy uczyłam się wczoraj ściągałam grę Assassin's Creed. Udało mi się zainstalować i tak dzisiaj przywitałam początek moich wakacji!

A co Was w danym dniu uszczęśliwiło? Opisujcie!