poniedziałek, 28 lipca 2014

3/4 Skirt


(wearing Second Hand top & 3/4 skirt, H&M hat, No name brancelets, Tally Weijl belt and New Look wedges)

PL: Wyjazd do Władysławowa był bardzo udany. Opaliłam się (chociaż trochę), może i nie odpoczęłam, ale za to bardzo dobrze się bawiłam. Najlepiej wspominam grill, który mieliśmy na plaży od zachodu do wschodu słońca. Polecam wszystkim to- najpierw podziwiać zachód słońca, następnie możliwe, że puszczać lampiony (mój się udało puścić), następnie podziwiać gwiazdy- odgadywać jaka to konstelacja (po raz pierwszy widziałam Mały Wóz!), widzieć spadające gwiazdy (widziałam z 3-4), słyszeć cały czas szum fal, aż w końcu widzieć wspaniały wschód słońca. Szkoda, że dopiero ostatniej nocy przeżyliśmy takie coś- gdybyśmy pierwszej zrobili takiego grilla to na pewno pozostałe spędzilibyśmy tak samo. 
Jeszcze przed wyjazdem znalazłam u mnie w mieście jeden z lepszych lumpeksów, gdzie zawsze we wtorek, dzień przed dostawą są ubrania za 2 zł. Jaka dziewczyna nie lubi wychodzić ze sklepu z 10 ubraniami, wiedząc, że wydały tylko 20 zł? Pamiętam jeszcze, jak lumpeksy były lumpeksami, żadnymi second handami, albo sklepami vintage. Chodziły tam jedynie starsze panie, które co najwyżej kupowały ubrania dla dzieci/ wnuków. Nikt się nie chwalił, że ma stamtąd ubrania- były to najgorsze sklepy dla młodzieży i dzieci, bo jak to możliwe nosić stare ubrania po kimś, kogo się nie znało. Dopiero niedawno, dzięki Szafiarkom lumpeksy stały się bardziej lubiane. Ludzie zaczęli polować na Conversy za 10 zł, czy pasek Moschino. Lumpeksy zmieniły nazwę na bardziej modną- Second Hand, ewentualnie sklepy Vintage. Kto w tym momencie nie ma choć jednego ubrania z lumpeksu? Na niektórych blogach pojawiają się specjalne posty, poświęcone rzeczom z lumpeksu. Czemu tak wiele ludzi lubi lumpeksy? Chyba najważniejszym plusem jest cena- wszystko jest na kieszeń każdego, czy to mając 2 zł w portfelu, czy 20, każdy może coś sobie kupić. Są tam też rzeczy oryginalne, mało spotykane, możliwe nawet, że kupione przez kogoś wiele, wiele lat temu. 
Ja lumpeksy lubię. Bo gdzie indziej kupię takie perełki za grosze?

ENG: My holidays in Władysławowo were really good. I sunbathed (a little bit), I didn't relax, but I spent good time. The best I remember a grill from sunset to sunrise. I recommend everything- first to see sunset, next to take Chinese lantern (my flew far away), next to see stars- look at constellations (I saw for the first time the Little Dipper!), to see shoooting stars (I saw 3-4), heard  the sound of waves, and next to see a sunrise. 
Before my holidays I found good second hand, when on Tuesday you can buy clothes for about 2 zł. Who girl doesn't like shoppings when she buy 10 clother for about 20 zł? I remember when second hands were called in Poland 'lumpeksy'. There only old women bought clothes for them, their children or grandchildren. Nobody of teen group like this shops, because who will wear clothes from sombody, who they don't know? Next Fashion Blogers show that 'lumpeksy' are good- everybody wait for Convers shoes for 10 zł, or Moschino belts. Word 'lumpeks' change to more fashionable name- second hand or vintage shop. Who, now, have no clothes from second hand? On some fashion blogs we can see posts where girls show only their clothes from second hand. Why do we like this shops? I think that the best is prize in it.Everybody can buy something there- no matter how much money they have- 2 zł or 20. Next good thing is that you can find there oryginal clothes- even bought by someone very long ago. I like 'lumpeks'. Because where I can buy this lovely clothes by one funt?



PL: Co do dzisiejszego postu to najdroższe (cenowo, a nie mentalnie) są buty, kupione w New Look, z 2 lata temu. Widzieliście je już tutaj nie raz- nic dziwnego, są idealne na lato, nawet na imprezę, gdzie mam przetańczyć całą noc. Następnie, wydaje mi się, że kapelusz- z H&Mu, który także widzieliście tutaj wiele razy. Nawet pasek był droższy od bluzki i spódnicy, które kupiłam w lumpeksie za 2 zł za sztukę. To moja pierwsza w życiu spódnica 3/4. Na początku nie wiedziałam do czego mam ją założyć. Jest jednak jeszcze lepsza niż maxi- jest długa, ale nie na tyle bym musiała podnosić ją do góry by wchodzić po schodach. Bluzkę, wcześniej widziała w H&Mie- taką sama, a może podobną. Nie ma metki H&Mu tylko nieznanego dla mnie sklepu, jednak jest wspaniała, mimo, ze to rozmiar XL.

ENG: In today's look the most expensive are wedges, I bought them in New Look 2 years ago. You could see it many times on my blog- I really like them, and they are good for summer- even for all night party. Next more expensive is hat from H&M. Even belt was more expensive than top and skirt, what I bought in sencond hand for 2 zł per one thing. It's my first 3/4 skirt. I didn't know what I should wear to this, but now I think it's even better than my maxi skirt- it's long, but now too much. I saw similar top in H&M, but this is from shop I don't know, in sixe XL.



3/4 Skirt









19 komentarzy:

  1. beautiful outfit<3
    Maybe want follow each other? if yes, just follow me and i follow you back :)
    http://fashionsecrets-oksana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham jeździć do władysławowa <3 super look!

    Z przyjemnością zaobserwuję Twojego bloga, zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądasz! :)) Ja we Władysławowie jeszcze nigdy nie byłam- ale z wielką chęcią się tam wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy zestaw:) pozdrawiam:)
    http://www.swiatwkolorzeblond.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta spódnicy mnie zachwyciła!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądasz! Nigdy nie byłam we Władysławowie, ale na pewno kiedyś się tam wybiorę :)
    Chętnie zaobserwuję blog.
    http://pszczolka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądasz bardzo fajnie! :D
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna stylizacja, bardzo podoba mi sie ten kapelusz <3
    KLIK-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna stylizacja, wszystko tworzy spójną całość, ja szczerze mówiąc unikam tej długości spódnic bo ciężko mi zestawić je z czymś by wyglądać dobrze :) a ty wyglądasz świetnie :)
    www.jlw-lifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. A może i lepiej, że dopiero w ostatni dzień udało wam się tak świetnie spędzić czas? Zapamiętasz tamtą jedną noc wyjątkowo i magicznie!
    Co do zdjęć, cudowna estetyka i klimat, a Ty jesteś prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam właśnie w planach będąc nad morzem zorganizować sobie takiego grilla od wschodu do zachodu słońca :)
    przecudownie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  12. piękna stylizacja, lubię plisowane spódnice, ale jakoś siebie nie umiem sobie wyobrazić w nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne zdjęcia.
    Taki grill - pozazdrościć.
    http://jesykabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietna sukienka!

    http://styleeworld.blogspot.com/2014/07/paszcz-od-sheinside-i-filmik.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że miałaś udany wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie wiem z czym zestawić takie spódnice, ale Tobie się udało świetnie :)
    Obserwuję :)
    sassycarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale cudownie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny look :) ja bardzo lubię sh :D
    ciekawy blog, będę wpadać tu częściej :)

    obs=obs? zacznij, a na pewno się odwdzięczę :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o poście, co byś zmieniła/zmienił w blogu/wyglądzie/poście? Dzięki Tobie ten blog może być coraz lepszy!
Dziękuję za komentarze, na pewno odwięczę się :D
Jeżeli obserwujesz, napisz, ja też będę chętnie obserwować :)