poniedziałek, 28 lipca 2014

3/4 Skirt


(wearing Second Hand top & 3/4 skirt, H&M hat, No name brancelets, Tally Weijl belt and New Look wedges)

PL: Wyjazd do Władysławowa był bardzo udany. Opaliłam się (chociaż trochę), może i nie odpoczęłam, ale za to bardzo dobrze się bawiłam. Najlepiej wspominam grill, który mieliśmy na plaży od zachodu do wschodu słońca. Polecam wszystkim to- najpierw podziwiać zachód słońca, następnie możliwe, że puszczać lampiony (mój się udało puścić), następnie podziwiać gwiazdy- odgadywać jaka to konstelacja (po raz pierwszy widziałam Mały Wóz!), widzieć spadające gwiazdy (widziałam z 3-4), słyszeć cały czas szum fal, aż w końcu widzieć wspaniały wschód słońca. Szkoda, że dopiero ostatniej nocy przeżyliśmy takie coś- gdybyśmy pierwszej zrobili takiego grilla to na pewno pozostałe spędzilibyśmy tak samo. 
Jeszcze przed wyjazdem znalazłam u mnie w mieście jeden z lepszych lumpeksów, gdzie zawsze we wtorek, dzień przed dostawą są ubrania za 2 zł. Jaka dziewczyna nie lubi wychodzić ze sklepu z 10 ubraniami, wiedząc, że wydały tylko 20 zł? Pamiętam jeszcze, jak lumpeksy były lumpeksami, żadnymi second handami, albo sklepami vintage. Chodziły tam jedynie starsze panie, które co najwyżej kupowały ubrania dla dzieci/ wnuków. Nikt się nie chwalił, że ma stamtąd ubrania- były to najgorsze sklepy dla młodzieży i dzieci, bo jak to możliwe nosić stare ubrania po kimś, kogo się nie znało. Dopiero niedawno, dzięki Szafiarkom lumpeksy stały się bardziej lubiane. Ludzie zaczęli polować na Conversy za 10 zł, czy pasek Moschino. Lumpeksy zmieniły nazwę na bardziej modną- Second Hand, ewentualnie sklepy Vintage. Kto w tym momencie nie ma choć jednego ubrania z lumpeksu? Na niektórych blogach pojawiają się specjalne posty, poświęcone rzeczom z lumpeksu. Czemu tak wiele ludzi lubi lumpeksy? Chyba najważniejszym plusem jest cena- wszystko jest na kieszeń każdego, czy to mając 2 zł w portfelu, czy 20, każdy może coś sobie kupić. Są tam też rzeczy oryginalne, mało spotykane, możliwe nawet, że kupione przez kogoś wiele, wiele lat temu. 
Ja lumpeksy lubię. Bo gdzie indziej kupię takie perełki za grosze?

ENG: My holidays in Władysławowo were really good. I sunbathed (a little bit), I didn't relax, but I spent good time. The best I remember a grill from sunset to sunrise. I recommend everything- first to see sunset, next to take Chinese lantern (my flew far away), next to see stars- look at constellations (I saw for the first time the Little Dipper!), to see shoooting stars (I saw 3-4), heard  the sound of waves, and next to see a sunrise. 
Before my holidays I found good second hand, when on Tuesday you can buy clothes for about 2 zł. Who girl doesn't like shoppings when she buy 10 clother for about 20 zł? I remember when second hands were called in Poland 'lumpeksy'. There only old women bought clothes for them, their children or grandchildren. Nobody of teen group like this shops, because who will wear clothes from sombody, who they don't know? Next Fashion Blogers show that 'lumpeksy' are good- everybody wait for Convers shoes for 10 zł, or Moschino belts. Word 'lumpeks' change to more fashionable name- second hand or vintage shop. Who, now, have no clothes from second hand? On some fashion blogs we can see posts where girls show only their clothes from second hand. Why do we like this shops? I think that the best is prize in it.Everybody can buy something there- no matter how much money they have- 2 zł or 20. Next good thing is that you can find there oryginal clothes- even bought by someone very long ago. I like 'lumpeks'. Because where I can buy this lovely clothes by one funt?



PL: Co do dzisiejszego postu to najdroższe (cenowo, a nie mentalnie) są buty, kupione w New Look, z 2 lata temu. Widzieliście je już tutaj nie raz- nic dziwnego, są idealne na lato, nawet na imprezę, gdzie mam przetańczyć całą noc. Następnie, wydaje mi się, że kapelusz- z H&Mu, który także widzieliście tutaj wiele razy. Nawet pasek był droższy od bluzki i spódnicy, które kupiłam w lumpeksie za 2 zł za sztukę. To moja pierwsza w życiu spódnica 3/4. Na początku nie wiedziałam do czego mam ją założyć. Jest jednak jeszcze lepsza niż maxi- jest długa, ale nie na tyle bym musiała podnosić ją do góry by wchodzić po schodach. Bluzkę, wcześniej widziała w H&Mie- taką sama, a może podobną. Nie ma metki H&Mu tylko nieznanego dla mnie sklepu, jednak jest wspaniała, mimo, ze to rozmiar XL.

ENG: In today's look the most expensive are wedges, I bought them in New Look 2 years ago. You could see it many times on my blog- I really like them, and they are good for summer- even for all night party. Next more expensive is hat from H&M. Even belt was more expensive than top and skirt, what I bought in sencond hand for 2 zł per one thing. It's my first 3/4 skirt. I didn't know what I should wear to this, but now I think it's even better than my maxi skirt- it's long, but now too much. I saw similar top in H&M, but this is from shop I don't know, in sixe XL.



3/4 Skirt









sobota, 26 lipca 2014

100 happy days cz.2


PL: Czas na kolejną relację z akcji 100HappyDays. Poprzedni post, z 11 pierwszymi dniami akcji możecie przeczytać TUTAJ. Dzisiaj zapraszam do zobaczenia co mnie uszczęśliwiło przez ostatnie 39 dni. A już niedługo post z zestawem!

ENG: It's time for second part of 100HappyDays action. Last post, from first eleven days you can see HERE (sorry- witout English translator). Now you can see what made me happy from last 39 days. Soon post with outfilt!


PL: Dzień 12- Wyjechałam do Warszawy, na 4 dni do mojego chłopaka. Pierwszego dnia poszliśmy na spacer nad Wisłę. Zachód wyglądał cudownie.

Dzień 13- Wieczorem udałam się z chłopakiem i jego znajomymi na spacer po barach/ klubach w Warszawie. Na początku udaliśmy się na spacer po starówce i skierowaliśmy się nad Wisłę, gdzie, jak widać, cudownie świecił księżyc. Następnie udaliśmy się pod most Poniatowskiego- słychać było dokładnie cały koncert Kings of Leon.

Dzień 14- Poszliśmy z chłopakiem do jednego z kolegów na piwo i mecz.

Dzień 15- Niestety musiałam wieczorem wrócić do domu, jednak podróż jak zawsze była wspaniała.

ENG: Day 12- I went to Warsaw, for 4 days to my boyfriend. First day we went near Wisla. Sunset were amazing.

Day 13- At evening We went (with my boyfriend and 2 friends) to walk through bars and clubs. First we went to Old Town and Wisla- moon was amazing. Next we went under Poniastowski Bridge and we heard all Kings of Leon concert on Orange Warsaw Festival.

Day 14- We went with my boyfriend to one friend's home, for beer and match.

Day 15- Unforatly I needed to back home, but road was amazing.


PL: Dzień 16- Na blogu pojawił się post ze wspaniałą i bajeczną sesją zrobiona przez Sandrę- Więcej zdjęć TUTAJ.

Dzień 17-  Wykonałam zdjęcia do postu na bloga, z zestawem, który bardzo mi się podoba. Więcej zdjęc TUTAJ. Od tego momentu rozpoczęłam nowy etap bloga!

Dzień 18- W telewizji trafiłam na moją ulubioną bajkę z dzieciństwa- Atlantyda Zaginiony Ląd.

Dzień 19- Kolejna sesja na blogu z moją przyjaciółką. Więcej zdjęć TUTAJ.

ENG: Day 16- On blog you can see session made by Sandra. More pics HERE.

Day 17- Next session, with look I really like. More pics HERE. And from this post you can see new look and 'life' of blog!

Day 18- I watched on TV my favourite fairy tale from my childhood- 'Atlantida- The Lost Empire'

Day 19-  Next session on blog with my best friend. More pics HERE.


PL: Dzień 20- Czas na owoce- na targu kupiłam słodziutkie czereśnie.

Dzień 21-Cały dzień wolny od uczelni i zaczęłam oglądać Grę o Tron.

Dzień 22- Moje nowe spodenki, które już widzieliście na blogu!

Dzień 23- Kto nie lubi McFlurry z McDonallda?

ENG: Day 20- It was time for fruits! I bought sweet cherries.

Day 21- I had free day from my Academy, so I stared  to watch 'Game of Thrones'

Dzień 22- My new shorts, what you can see on blog.

Day 23-  Who don't like McFlurry from McDonalld's?


PL: Dzień 23- W tym dniu miałam 2 rzeczy, które sprawiły, że byłam szczęśliwa- tutaj w gazecie Glamour pojawił się artykuł z Warsztatów School Of Style, w których brałam udział- możecie przeczytać o tym TUTAJ.

Dzień 24- W Biedronce trafiłam na bardzo dobrego i słodkiego arbuza.

Dzień 25- Czas wyprowadzki z Gdańska, na wakacje do domu.

Dzień 26- Na studiach stałam się istną mistrzynią kulinarna w przyrządzaniu kurczaka- jest to mój ulubiony rodzaj mięsa. Dlatego w domu zrobiłam potrawkę z ryżem, kurczakiem i warzywami- wszystkim smakowało.

ENG: Day 23- I had 2 things on that tha what made me happy- here I saw article about School of Style lessons on Glamour magazine, in which I took part. You can read more about this HERE.

Day 24- I had really sweet and yummy watermelon.

Day 25- It was the last day on my flat in Gdańsk- I moved out and now I'm looking new flat.

Day 26- When I was in Gdańsk I made mostly meals with chicken- It's my favourite type of meat, so when I backed home I did dinner with rice, vegetables and chicken- everybody said that it was delicious.


PL: Dzień 27- Czas na farbowanie włosów! Szkoda, ze po tygodniu kolor zszedł.

Dzień 28- Kolejny dzień oglądania Gry o Tron, tym razem z Somersby.

Dzień 29- Najlepsze naleśniki z twarogiem i bitą śmietan na świecie ♥

Dzień 30- A to najlepsza pizza domowej roboty.

ENG: Day 27- I dyed my hair again. Unfortunately colour back to another after week.

Day 28- Next day with 'Game of Thrones' and Somersby.

Day 29- The best pancakes with cheese and cream ♥

Day 30- And here the best home made pizza.


PL: Dzień 31- Piwo i plotki z moja najlepszą przyjaciółką 

Dzień 32- Prognoza pogody na tydzień- uwielbiam upały!

Dzień 33- Po raz pierwszy dopiero mogłam jechać nad jezioro i poopalać się. 

Dzień 34- W końcu przyszła moja nowa komórka- iPhone 5c!

ENG: Day 31- Beer and gossips with my best friend.

Day 32- Weather for week- I love heat.

Day 33- I went first time near the lake to sunbath, and swim.

Day 34- My new phone iPhone 5c!


PL: Dzień 35- Od pewnego czasu regularnie co tydzień chodzę do mojego ulubionego lumpeksu- ostatnio wyszłam z takimi cudeńkami.

Dzień 36- Najlepsze lody z maszyny w Morągu.

Dzień 37- Znowu ja gotowałam i znowu kurczak, tylko że z serem.

Dzień 38- Babka czekoladowa zrobiona przeze mnie.

ENG: Day 35- From beggining of summer I'm going once a week to my favourite Second Hand- look what I found last!

Day 36- The best ice-creams in Morąg.

Day 37- I cooked again and again it was chicken- with cheese.

Day 38- Chocolate cake made by me.


 PL: Dzień 39- Wtedy dopiero wszystko miałam zaplanowane z wyjazdem do Władysławowa- kupione bilety, zarezerwowany hotel.

Dzień 40- Wróciłam do starych gier komputerowych- wyciągnęłam stare części Harry'ego Pottera.

Dzień 41- Mrożona kawa, z ubitym mlekiem- domowej roboty.

Dzień 42- Cały dzień słuchałam piosenki Showtek- Cannonball (Earthquake)

ENG: Day 39- Then I had all planned about trip to Władysławowo- bught tickets, booked hotel.

Day 40- I backed to my favourite old games- series of Harry Potter

Day 41- Home made iced coffee.

Day 42- All day I listened song Showtek- Cannonball (Earthquake)


PL: Dzień 43- cały dzień odpoczynku na plaży

Dzień 44- Byłam u Cioci na imieninach, impreza była udana, a zachód bardzo ładny.

Dzień 45- no i nareszcie- jechałam do Władysławowa, pobudka była o 6, pociąg o 7:30, a o 10 przesiadka w Gdyni, ale zmęczona nie byłam- następnie pół dnia chodziliśmy i zwiedzaliśmy Władysławowo, a wieczorem imprezy.

Dzień 46- Tego dnia po wstaniu mieliśmy cały dzień plażowania- piękna pogoda- słońce, brak ani jednek chmurki, oraz gorąco.

ENG:  Day 43- All day I was near the lake.

Day 44- I was on my aunt name day- party was good, and sunset amazing.

Day 45- Finally I went to Władysławowo (Baltic Sea). I woke up at 6 am, I had train at 7:30 am and about 10 I changed train in Gdynia, I wasn't tired- Half day we were walking aroud the Władysławowo, and in the evening- party.

Day 46- All day we spent on the beach- with good weather (sunny, without clouds, and hot)


PL: Dzień 47- Kolejny dzień plażowania wraz z piwem.

Dzień 48- Na obiad pizza z Dominium! 

Dzień 49- Ostatni dzień na plaży, fale były ogromne, dzięki czemu bardzo dobrze się w wodzie bawiłam.

Dzień 49-  Ponownie dwie rzeczy mnie uszczęśliwiły- wieczorem na plaży zrobiliśmy grilla- od zachodu do wschodu słońca.

ENG: Day 47- Next all day sunbathing with beer.

Day 48- For dinner pizza from Dominium!

Day 49- Last day on the beach, waves was huge- I spend really good time in sea.

Day 49- Next good thing in that day- we had grill on the beach from sunset to sunrise.


PL: Dzień 50- Mój obiad w drodze do domu.

Dzień 51- Wczoraj obchodziłam z chłopakiem 1,5 roku bycia razem.

ENG: Day 50- My dinner when I returned home.

Day 51- Yesterday I had with my boyfriend anniversary- one and a half year together!

Następny post z moimi 100 Happy Days już za 48 dni! W międzyczasie zapraszam na INSTAGRAMA.
Next post with my 100 Happy Days will be for 48 days! When you can't wait to see photos look at my INSTAGRAM.

piątek, 18 lipca 2014

How to pack yout luggage?


(pics. tumblr)

Wakacje w pełni, więc pewnie większość z Was gdzieś wyjedzie: na wakacje nad Polskie morze, na południe Europy, w góry, czy nawet do dziadków. Jadąc w te miejsca trzeba spakować walizkę. Czasem jest to trudne, ze względu na ilość rzeczy (np 10 par butów i kilkanaście sukienek), pakowanie odpowiednio walizek to, można powiedzieć, prawdziwa sztuka. Ja wybieram się jutro nad morze z chłopakiem i znajomymi, musiałam dzisiaj już się spakować, i dlatego też mam zamiar napisać Wam jak się za to zabrać.

Jak zacząć się pakować? Co trzeba najpierw zrobić? Oto wyjaśnię Wam w kilku podpunktach:

1. Zrób najpierw listę. Zastanów się, co Ci będzie najpotrzebniejsze.Wybierasz się nad morze? Musisz koniecznie wziąć strój kąpielowy. Jedziesz w góry? Na pewno przydadzą Ci się wygodne buty. Przed decydowaniem się, jakie ubrania wybrać, sprawdźcie prognozę pogody. Na Androida jak i iOSa jest pełno dobrych aplikacji, w które wpisujecie miejsce i pokazuje Wam pogodę na najbliższe 7-14 dni. Także na stronach internetowych (onet.pl czy twojapogoda.pl) są dokładne prognozy na kilkanaście dni w przód. Ja sama używam na komputerze prognozę z onetu, a na komórce już zainstalowaną przy kupnie aplikację Pogoda na iOS 7.  Następnie wybierzcie tyle zestawów ubrań, na ile dni jedziecie- będzie to dobra zabawa oraz zorientujecie się co macie w szafach, w jakich ubraniach może wcześniej nie chodziliście, a teraz Wam się przydadzą. Zestawy te jednak muszą posiadać z dwa wspólne elementy- czy to buty takie same, czy spodenki, czy spódnicę. Starajcie się wybrać jak najmniej ubrań, ale aby móc utworzyć dzięki nim jak najwięcej zestawów. Dodatkowo do zestawów na wszystkie dni tygodnia dobierzcie bluzkę, która pasuje do wszystkich spodni, spódniczek, spodenek, oraz spodenki/spódniczkę/spodnie, które pasują do wszystkich bluzek. Będzie to Wasze awaryjne ubranie, w razie, jakbyście wybrudziły się z samego rana, ewentualnie, jakby jakieś ubranie się Wam porwało. Co do bielizny dobierzcie tyle na ile dni jedziecie+ dodatkową jedną sztukę, w razie czego.Zdecydujcie się także jakie kosmetyki wziąć. Nie pakujcie dziesięciu odżywek, cieni do powiek, kremów do każdej części ciała. Lepiej zabrać jedną, najlepszą odżywkę do włosów. Jeden zestaw cieni do powiek, które najczęściej używacie, oraz balsam do ciała- uniwersalny do wszystkiego. Kosmetyki do makijażu nie będą aż tak bardzo potrzebne- wybierzcie tylko pojedyncze, lekkie, najlepiej wodoodporne. Chcecie odpocząć na wakacjach, Wasza skóra  tak samo, więc po co idąc na plażę wykonywać mocny makijaż- spłynie przez słońce i wodę. Dla dziewczyn także lepiej zabrać podpaski/tampoty, by w razie czego ubezpieczyć się, na wszelki wypadek. Czasem zmiany klimatu wpływają na okres, więc nawet jeżeli wyjeżdżacie na południe Europy, a okres miałyście tydzień temu, weźcie tampony albo podpaski- nigdy nic nie wiadomo, a po co się denerwować i szukać sklepu, by kupić opakowanie? Weźcie także ze sobą jedno opakowanie tabletek przeciwbólowych, plastrów, kremów do opalania oraz po opalaniu- w razie jakbyście się spieki. Ja najbardziej polecam piankę Panthenol- dostępna jest w każdej aptece za niecałe 10 zł. Używam go od kilku lat, a po posmarowaniu nim skóra przestaje piec i szybko ból znika- po 2-4 dniach czerwona opalenizna zmienia się na brązową. Nie bierzcie ze sobą dużej ilości sprzętu- wystarczy komórka, aparat, mp3, czy iPod. Dodatkowy sprzęt sprawia, że musimy się o niego bardziej martwić, a gdy zgubimy- jest problem.
2.Zbierz wszystkie rzeczy do spakowania w jedno miejsce, sprawdź wg listy czy wszystko się zgadza, czy o niczym nie zapomniałaś/łeś.
3.Ubrania wyprasuj, kosmetyki o konsystencji kremu lepiej zapakuj najpierw w plastikowe, zamykane torebki, które często można dostać kupując bieliznę, czy stroje kąpielowe, a dopiero potem do kosmetyczki- zabezpieczy to resztę kosmetyków przez zalaniem, np żelem pod prysznic. Nie kupuj wielkiej pasty do zębów- w Rossmanie dostępne są małe odpowiedniki, idealna na nawet dwutygodniową podróż, oraz zawierają także mało miejsca. Tak samo postępuj z innymi kosmetykami. 
4.Buty popakuj w reklamówki- nie wybrudzą ubrań. Kosmetyczkę zamknij, ubrania posortuj tak, by bluzki były oddzielnie od kurtki, czy spodenek. 
5.Przystępujemy do pakowania! Na pierwszy ogień idą buty. Trzeba spakować je na dole walizki, i pod względem głębokości gdy leży i gdy stoi. Gdy postawimy walizkę buty będą zjeżdżały na sam dół, więc jeżeli położymy je na górę to będą gniotły pozostałe ubrania. Na dole także najlepiej jest zostawić miejsce na kosmetyczkę- kosmetyki także są ciężkie- jednak ją najlepiej spakować przed samym zamknięciem, aby móc pomalować się itd. Następnie obok butów dobrze jest spakować ręczniki- też są ciężkie, ale nie tak, jak buty.
6.Jeżeli bierzecie długie spodnie (a to polecam, bo zawsze może pogoda się zepsuć) to najlepiej je spakować teraz. Górę spodni włóżcie do walizki, na górę, tak by nogawki wystawały z walizki. Specjalnie je się tak układa, by potem położyć nogawki na zapakowanych rzeczach, by spodnie się nie pogniotły. Na nie następnie najlepiej kłaść cięższe rzeczy- kurtkę, swetry (które też polecam wziąć). Na samą górę bluzki, spódniczki, sukienki itd. 
7.Jeżeli zabieracie kapelusz to warto włożyć w niego reklamówkę z bielizną- nie zmieni on swojego kształtu. 
8.Na sam koniec, jak wspominałam wcześniej- położyć nogawki długich spodni.

Na wszelki wypadek weźcie ze sobą zrobioną wcześniej listę- ewentualnie zdjęcie wszystkich rzeczy, które zabrałeś/łaś ze sobą. Pomoże to w pakowaniu na drogę powrotną. 

Chcę także Wam pokazać filmik, który wykonało lotnisko Heatrhrow- jak odpowiednio się spakować. Wszystko pokazane dzięki animacji, to co pisałam wyżej.


Mam nadzieję, że opis będzie bardzo przydatny. Życzę miłego wypoczynku, a ja pojawię się z powrotem za tydzień- jednak będę codziennie dodawała zdjęcia na mojego instagrama! Zapraszam!

Sorry no English translator :c

środa, 16 lipca 2014

Cherry bralet


(wearing H&M via second hand bralet, no name leggins and sweater and New Look wedges)

PL: Zrobiła się pogoda, nareszcie, mam nadzieję, że utrzyma się jeszcze przez tydzień- w sobotę wyjeżdżam nad morze z chłopakiem i znajomymi. Bilety w jedną i drugą stronę kupione, hotel zarezerwowany, więc została do zarezerwowania pogoda. Po części idealne wakacje się spełniły- wyjadę gdzieś z chłopakiem i znajomymi, mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić, chociaż z nimi wszystkimi zawsze zabawa jest dobra. Obserwując moje włosy na zdjęciach, stwierdziłam, że mimo, że farbowałam je dwa tygodnie temu szamponetką i kolor miał wytrzymać do 10 myć- tym momencie jestem po pięciu myciach, a kolor jest z powrotem taki, jaki był przed farbowaniem. Z jednej strony dobrze- świadczy to o tym, że mam zdrowe włosy, z drugiej chętnie miałabym nadal ciemniejszy kolor. Zdecydowałam jednak coś innego. Po powrocie znad morza, gdzie włosy przez słoną wodę i słońce jeszcze bardziej mi się rozjaśnią, pójdę do fryzjera, by znowu zostać blondynką. Ponownie wrócę do starego koloru włosów. Dzisiaj mam samodzielnie zrobione ombre- które bez mojej pomocy zrobiło się, dzięki wodzie. Od czasu do czasu mogę znaleźć blond lub rude pasemka. Nie możliwe, że aż tak szybko schodzi kolor włosów, z drugiej strony nie mogę doczekać się też powrotu do blond.
W piątek oczekujcie nowego postu, zupełnie inny niż zwykle- poradnik pakowania się.

ENG: Good weather back, I hope that it will stay more than week- on Saturday I'm going to the sea with my boyfriend and friends. I bought ticket for trains- in and back, hotel was book, so now we need to book a weather. It will be a part of ideal holidays- I will be somewhere with my boyfiriend and friends, I hope we will have a great time. I looked at my hair in this phoros, I dyed it two weeks ago, by shampoo- color must stay in 10 waschings, now I'm after 5, and my color is like before dyed. One hand it's good- I have a good conditional hair, but I want still have a darker hair. But I decided about something another. After back from the sea my hair will be lighter- because of sald water and sun, and next I will go to the haird dresser and back to my blond hair. Now I have a natural ombre- who was made without me- with water. I can found blond and red highlights. It's impossible that dark colour quickly back to ligher, but in other side I can't wait to back to blond.
On Friday it will be a new post, another like every- how to pack on holidays.



PL: Przedstawiam Wam mój pierwszy bralet kupiony w lumpeksie za jedyne 9 zł. Od zawsze mi się one podobały- przeglądając blogi po prostu uwielbiałam zestawy w takich krótkich topach. Szukałam go wszędzie- znajdowałam w H&Mach i New Yorkerach za 60-70 zł, a gdy nie miałam kasy, albo po wielkich zakupach, znajdowałam po 30-40, co i tak wtedy był za drogi, ze względu na wydanie całej kasy. Zawsze podobały mi się zestawy z krótkim topem i spodniami/ legginsami z wysokim stanem. Na takiej właśnie zasadzie utworzyłam dzisiejszy zestaw. Buty znacie już z poprzednich postów- są jednymi z moich ulubionych butów na lato- a do tego są na koturnach, dzięki czemu nogi same się wydłużają i odchudzają.

ENG: It's my first bralet bought in second hand for only 9 zł! I always like this short tops- looked at blogs I love looks with that. I found it everywhere- in H&M, New Yorker for 60-70 zł, it was too expensive, and when I had no money I found for 30-40 zł - so it was too expensive again.  I always like looks with short tops and jeans/ leggins with high waist. Today I did an outfilt like that. You can know shoes from another posts- it's one of my favourite summer shoes, and they're wedges so my legs look longer and slim.


Stylizacja: Cherry bralet










sobota, 12 lipca 2014

White& jeans


(wearing H&M jacket, New Jorker top, Reserved skirt, No name bag and New Look wedges)

PL: Pogoda się popsuła, akurat wtedy, kiedy mogę opalać się. Aż nie możliwe jest to, że zdjęcia wykonałam zaledwie wczoraj, po południu. Było mi ciepło, a dzisiaj trzeba zakładać długie spodnie i nawet kurtkę (!). Mam nadzieję, że pogoda zmieni się na lepsze w następnym tygodniu, bo już na to ma kilka planów. Dzisiaj zauważyłam dopiero, że w mojej okolicy jest natłok turystów. Zauważyłam to dopiero dzisiaj, gdy wszyscy zamiast na plaży czy w ogródkach domków wyjechali do najbliższego miasta, by zrobić zakupy (zapewne na mecz o trzecie miejsce), oraz kupić foliowe płaszcze przeciwdeszczowe. Dopiero widząc rejestracje z różnych krańców Polski (najwięcej z Warszawy i okolic) stwierdziłam, że jestem szczęściarą, mieszkając tutaj, przy jeziorach, lasach. Niektórzy ludzie przyjeżdżają tu na tydzień, by odpocząć od zgiełku. Tak na przykład mama mojego chłopaka, wybrała się na tydzień w zeszłym roku nad jezioro, do ośrodka niedaleko mnie, mówiła, że jest tutaj bardzo ładnie i dla niej to prawdziwy odpoczynek, mimo, że była w miejscu, które na wakacje ożywa, jest najbardziej hałaśliwą okolicą. Dla mnie, mieszkającej w lesie, to jest dopiero odpoczynek, a prawdziwa cisza i spokój jest dopiero gdy wyjadę na drugi koniec świata, gdzie nie ma ludzi. Tak, jak mój kolega śmiał się z ludzi z Warszawy, którzy płacą by wypocząć nad jeziorem, a on wystarczy, że wróci do domu. Wcześniej cieszyłam się, że wyjeżdżam do większego miasta, czy to do Warszawy, czy zwyczajnie do Gdańska. Potrzebowałam chociaż trochę dowiedzieć się jak to jest mieszkać w wielkim mieście, mieć wszystko blisko, tak, że nie trzeba wsiadać do samochodu, by udać się do najbliższego miasta. Mieszkając jednak w Gdańsku brakowało mi wyjścia na podwórko, by się poopalać, lub po prostu posiedzieć. Wszędzie, gdy tylko wychodziłam do sklepu, byli ludzie, pełno ludzi. Teraz więc stwierdzam, że jestem szczęściarą, że całe wakacje mogę spędzić w ciszy i spokoju, na Mazurach nic nie płacąc.

ENG: Weather is bad, and when I can sunbath. It's impossible that those photos were take yesterday. It was warm, and sunny, but today I need to wear jeans, and jackets. I hope that weather will be better in next week- I have some plans for it. Today I see how many turists are near my city. I saw it just today- when everybody weren't on the beach, or gardens of hired houses- everybody drove to the closet city to do some shopping (I think for today's match of third place). Just when I saw another number plate (mostly from Warsaw) I thought that I'm a lucky person that I live there- near lakes and forest. Many people go here for a week, maybe more, to relax from traffic in big cities. For example my boyfriend's mom went here for a week to relax. She said that here is really beautiful, and it was a good relax, even she was in one of the most noisy place in the neighbourhood. For me, living in forest, relaxt was only in the odther side of world without any people. Like my friend was laughing about people from Warsaw, who pay for summer near the lake, and he only needs to back home. Earlier I was happy when I went to big city- Warsaw, or only Gdańsk. I want to see how it is to live in cities- have everyting close, when you don't need a car to drive to the closet shop. When I lived in Gdańsk I wanted to go to garden, tu sunbath, or only to sit on the fresh air. Everyhere, where I went were people, many people. Now, I think that I have a lucky, that all summer I can spend in pease and relax in Masuria without paying.



PL: Co do zestawu, to na początku chciałam stworzyć typowy white total look. Jednak, aby wszystko lepiej wyglądało dodałam jeansową kurtkę i czarną torebkę. Znalazłam ją w zakamarku u mnie- mama kiedyś ją uwielbiała, ale gdy zmieniła się moda zapomniała o niej. Teraz przeżywa drugą świetność- jest nie za dużo, ale pomieści wszystkie, najpotrzebniejsze rzeczy. Zestaw typowo boho- "firanka" i biała bluzka idealnie nadają się na lato, są zwiewne a także odbijają promienie słońca, jednak niestety, na razie przez pogodę nie mogę podobnie się tak ubrać.

ENG: About look- I wanted to create white total look, but I need add a jeans jacket and black bag to look better. Bag I found in attic- my mom like it, but when fashion change she forgot about it. Now it born again- it's not a big bag, but I can have in it the most important things. It's typical boho look- "curtain" and white top are ideal for summer when sun is shining, but now I can't wear it again, because of weather. 


Zobacz stylizację w - MODNAPOLKA.pl









środa, 9 lipca 2014

Jeans skirt


(wearing H&M via second hand skirt, H&M top and hat, Tally Weijl belt and New Look wedges)

PL: Ciepło, ciepło i jeszcze raz ciepło. Jak ja uwielbiam taką pogodę! Nie zawsze, np od wczoraj siedzę cały czas w domu, bo w poniedziałek byłam nad jeziorem i spaliłam całe plecy. Dopiero dzisiaj mogłam opierać się gdy siedzę, ale niestety o spaniu na plecach mogę jeszcze pomarzyć. Ostatnio zastanawiałam się czemu jakiś przedmiot (marka itd) mają parcie na kupujących, a inne po kilku miesiącach upadają. Czemu ludzie tak chętnie kupują iPhony, które każdy kojarzy (sprawdzone), a nie komórki Google? Jak widać, chyba nie zawsze znana firma potrafi wydać coś sławnego. Jednak wszyscy kojarzą te urządzenia elektryczne z obgryzionym jabłkiem na tyle. Wszyscy tego tak bardzo pożądają. W Stanach, słyszałam, że są tanie, więc ludzie za 300-400$ mają dobre komórki, jeżeli kupują na abonament maja jeszcze taniej. Więc Polacy co robią? Widzą w internecie, po blogerkach i youtuberkach, że posiadają takie komórki, więc czemu i my byłybyśmy gorsze? Zwłaszcza, że u nas by zapłacić za obgryzione jabłko trzeba trochę zapłacić. Sama nie dałabym dwóch tysięcy za komórkę, skoro i tak wymienię ją, jednak gdy proponują Ci iPhona za złotówkę, to od razu przestajesz słuchać o innych komórkach. Co z tego, że mówiłaś koleżance posiadającej iPhona, że uważasz, że chcą abyś płacił za wszystko. Zamawiasz komórkę i czekasz na nią kilka dni. Następnie siedzisz trochę czasu, aby ją włączyć, bo to wifi nie chce działać, a to zasięgu nie masz (a u mnie to baaardzo prawdopodobne). Następnie po włączeniu ogarniasz AppStore, logujesz się ponownie, potwierdzasz maila. Ok, wszystko pościągane? Czas zająć się muzyką. Całe szczęście wcześniej ogarniałam iTunes na komputerze, jednak po aktualizacji zapomniałam jak to działa, całe szczęście pomogły tutoriale na YouTube. Gdy już podładujesz komórkę (dostałam ją niestety rozładowaną) i zalogujesz się na wszystkie aplikacje, które używałaś na Androidzie, oraz jak już ustawisz tapetę, dzwonki, układ menu, zrzucisz kontakty, okazuje się, że trzy godziny siedzenia nad komórką nie poszły na marne. Zaczynasz ogarniać wszystkie nowe aplikacje, wszystkie nowości. Po kilku minutach zapamiętujesz układ ikon w menu, czy jak cofać, odblokowywać (nie z góry na dół tyko z lewej na prawą!) okazuje się, że komórka jest bardzo łatwa w obsłudze. Do tego ma wiele innych opcji, niż w Androidzie, cieszysz się nawet z ruchomej tapety, gdy poruszasz komórką, przecież to nowość! Jak na razie komórka sprawuje się idealnie, mimo, że czasem nadal przyciskam obudowę po lewej, by cofnąć, albo po prawej, by włączyć opcje. Jednak jak na razie dobrze się sprawuje. Oto właśnie i jak przez tydzień stałam się zwolenniczką produktów z obgryzionym jabłkiem, uważam jednak, że nigdy nie dałabym całej ceny ani za iPada, ani iPoda, ani iPhona. 

ENG: Hot, hot and hot! I love weatheh like this. But not everytime- for example from yesterday I spend all time in home, because in Monday I was all day in the lake and I burned down my back. Only today I can lean when I sit on chair. so I can only dream about sleeping on my back. Last I think about brands. Why people want to buy an iPhone, not good Google mobile phones? Everybody know those iDevice. Why? I heard one time, that in US Apple's devices are cheaper than in Europe. When they want to spend money on phone they want spend only about 300-400$ on good phone. On phone subscription is cheeper. Here, we can see those phones, pads, and pods od fashion blogs, or YouTube, that many people have it. So everybody in Poland want an iPhone, iPad, iPod. I've never bought a mobile phone cost about 2.000 zł, because I know that I will change it for 2 years for better. But when on network operator you heard that you can buy iPhone only for 1 zł, you don't listen about another phones. You bought it, and wait about 3-5 days for delivery. Next you spend 3 hours on turn on phone- register on Apple ID. But you can't do this when you Wi-Fi or when you are out of range (in my home are posibble those two). Next you look to AppStore, log again on Apple ID and Gmail. Ok, everything you download (facebook, instagram, messanger, games?), so now you can download music. Good that I had iTunes on my computer earlier, but for update I didn't know how can I do this. I found tutorial on YouTube, so I did it and remember. Next when you recharge battery, log in every Facebook, Gmail, Instagram etc. and you change wallpapper you see that this 3 hours weren't so bad. You see new apps, and you can know how to back and click something. After hour you remeber ever icon on menu, how to unlock (not from top to down, alno from left to right!) you can see that phone is easy. It has got more apps and toys than in Android, you enjoy even that wallpaper is moving when you move your phone- it's new for me! For today, my phone is really good, I remember how o back, but sometimes I still 'click' on left side of case to back, and right to open menu. And how from week (in June I agreed with friend about Apple that they wants us to spend money) I became a fan of device with apple, but I will never buy iPad, iPhone, and iPod from normal prize.



PL: Co do dzisiejszego zestawu- idealny na takie dni jak dzisiaj- krótka spódniczka i krótka bluzka w cale nie sprawia, że jest gorąco. Wszystko (oprócz butów i bransoletki) pochodzi z H&Mu, spódniczka z metką H&Mu znalazłam rok temu w Lumpeksie- w tym samym, moim ulubionym, w którym dzisiaj znalazłam świetne trzy bluzki. Co sądzicie o całości?

ENG: About outfilt: it's ideal for weather like this- short skirt and short top, don't make me hot. Everything (only not wedges and brancelet) are from H&M, skirt with H&M label I found in Second Hand year ago- in the same, where I today found 3 tops, every from H&M. Do you like that outfilt?

Jeans skirt - MODNAPOLKA.pl